W czasie ostatniej wieczerzy Jezus podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie”.

 

Pan Jezus przyszedł na świat, żył wśród ludzi, a następnie umarł i zmartwychwstał. Oddał życie za Ciebie. Nawet gdybyś był jedyną osobą na świecie, to Chrystus również przyszedłby, aby za Ciebie umrzeć. Kocha Cię tak mocno, że złożył ofiarę z samego siebie. Umarł, abyś mógł mieć życie wieczne. On bardzo chciałby, aby każdy z nas miał pewność, że po śmierci spotka się z Nim w Niebie.

Czy Ty masz taką pewność?

Jeżeli nie masz, to co stoi na przeszkodzie, aby poczynić pierwszy krok i skorzystać z tego, co zrobił dla Ciebie Jezus? Powiedz Mu, że chcesz, aby mieszkał w Twoim sercu i podziękuj za to, że umarł za Ciebie na krzyżu, abyś mógł mieć życie wieczne.