Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?» On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

 

Także i na dnie naszego serca możemy odszukać celnika. Nie ma człowieka kryształowo czystego, niewinnego. Na ziemi jesteśmy ludźmi, a nie aniołami. I także do nas – takich, jacy jesteśmy – przychodzi Jezus, nawet jeśli nasze zajęcia, nasza praca, nasza postawa nie są klarownie przezroczyste.

Także dla każdego z nas ma Jezus słowo powołania. Zachęta do dobra, do doskonałości, do nieustannego nawracania się, oto powołanie człowieka! I będą inni się dziwić, jak wtedy. Będą zgorszeni, że ktoś wcześniej obojętny na sprawy wiary, Kościoła, miłości, dobra – nagle w swej postawie pokazuje swoje zaangażowanie sprawami ducha, a nie tylko ciała.

Zapomnieli, że Jezus przyszedł do potrzebujących ratunku, pomocnej dłoni, zachęty. Nie chcą zobaczyć, że to On daje szansę każdemu, a może szczególnie oddalonemu najbardziej. Daje szansę, bo jest Bogiem Bogatym w Miłosierdzie.

Zbawienie, Odkupienie to leczenie ran, to wyzwalanie z różnorodnych uzależnień. To cel Jezusowej misji. To Serce Boga, które chce ukazać wszystkim! Miłosierdzie, a nie tylko przepis nakazujący taką czy inną ofiarę. Wyjście naprzeciw, podanie ręki, nowa szansa dla człowieka. Elastyczność miłości miłosiernej, a nie skostnienie wymagań!

Grzesznicy potrzebują nawrócenia, oddaleni od Kościoła potrzebują, aby ich odszukać, zagubieni potrzebują, aby ich odnaleźć.

Tak działa Jezus, taka jest Jego misja, to jest istota Jego Mesjańskiej misji, to ukazuje nam w geście powołania celnika Mateusza.

I wydaje się, że Jezus mówi nam dziś: Idź i ty czyń podobnie! Sam powołany do wiary, bez żadnej zasługi, daj szansę innym, by i oni odszukali Jezusa Miłosiernego w swoim życiu!