Jezus zobaczył celnika, imieniem Lewi, siedzącego na komorze celnej. Rzekł do niego: «Pójdź za Mną!». On zostawił wszystko, wstał i z Nim poszedł. Potem Lewi wydał dla Niego wielkie przyjęcie u siebie w domu; a był spory tłum celników oraz innych ludzi, którzy zasiadali z nimi do stołu. Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie, mówiąc do Jego uczniów: «Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?». Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia się sprawiedliwych, lecz grzeszników».

 

Każdy z nas ma szansę podążenia za Chrystusem. Wszyscy jesteśmy grzesznikami. „Wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” (Rz 3,23). Mamy jednak trudność, żeby zauważyć, że jesteśmy grzesznikami. Grzech jest jak choroba  – dopóki jej nie zauważymy i nie rozpoznamy, nie można jej leczyć. Poznaj swój grzech i uznaj się grzesznikiem! Przemiana naszego życia może nastąpić w każdej chwili. Nie możemy czekać do końca swojego ziemskiego bytu, ponieważ nie znamy jego kresu i może zabraknąć nam czasu. Pan Jezus powołuje wszystkich i tylko czeka na naszą reakcję, na pozytywną odpowiedź. On jest bardzo wyrozumiały dla grzeszników. Przecież, gdy spotykał się z nimi, nigdy ich nie potępiał. Jadł z nimi, pozwolił jawnogrzesznicy umyć sobie nogi i miał między swoimi naśladowcami ludzi o złej reputacji. Nigdy nie odpychał, nie osądzał i nie skazywał grzesznika. Czekał na jego przemianę.

Teraz czeka na nas. 

Wykorzystajmy ten czas, którym jest Wielki Post, aby oczyścić nasze życie z przywiązania do grzechu, żyjmy tak, aby nasze postępowanie podobało się Bogu. Aby zmartwychwstanie Jezusa było też początkiem naszego nowego życia. 

Chwała Panu!