Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: "Rabbi, kiedy tu przybyłeś?" W odpowiedzi rzekł im Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec". Oni zaś rzekli do Niego: "Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?" Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: "Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał".

 

Pan Jezus jest Synem Bożym i został posłany przez Boga, by zbawić świat. To najważniejsza prawda dla nas wierzących. Wciąż trwamy w radości ze Zmartwychwstania Pańskiego. Wiemy, że oznacza ono życie wieczne dla nas. Pan Jezus pokonał śmierć, a tym samym stał się dawcą nowego życia, bez cierpienia, bólu, smutku i zła, ale w prawdzie i radości.

Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem, wiecznym i nieśmiertelnym, a my jesteśmy Jego ukochanymi dziećmi i mamy nieśmiertelną duszę. To oznacza, że żyjąc blisko Jezusa i karmiąc nasze dusze Bożym Słowem, nie umrzemy, ale żyć będziemy wiecznie i w pełni szczęśliwi. To jest właśnie "dzieło zamierzone przez Boga", o którym mówi nam dzisiejsza Ewangelia. Dzieło Boże to wiara w Jezusa i odnalezienie w Jego osobie sensu i celu życia.

Pamiętajmy zawsze, że Pan Jezus jest z nami, że jest naszym największym Przyjacielem, że ma super moc i jest nieśmiertelny! Z nim nie ma nic niemożliwego!