Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał».

 

Czy świat może dać człowiekowi prawdziwy pokój? Czy człowiek może skutecznie zapewnić trwały pokój? Historia powszechna – ta sprzed minionych wieków, jak również współczesna rzeczywistość – pokazuje, że jest to niemalże niemożliwe. Pokój, który opierałby się wyłącznie na człowieku, skazany jest na różne niebezpieczeństwa i w rezultacie nie da się go zachować.

Bóg pragnie dać człowiekowi prawdziwy pokój. Boży pokój to pokój serca. Słusznie zatem św. Augustyn powiedział, że niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu. Przyjmijmy zatem prawdziwy Jezusowy pokój.