Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».

 

Każdy człowiek pragnie być szczęśliwy. Jezus w ośmiu punktach wylicza warunki wejścia do królestwa Bożego, posługując się formą błogosławieństw, czyli obietnic i życzeń szczęśliwości. W Starym Testamencie szczęście związane było najczęściej z sukcesem materialnym oraz długim życiem. Natomiast Jezus wiąże je ze zbawieniem i z posiadaniem królestwa Bożego.

Błogosławieństwa zwane są zbiorem statutów królestwa Bożego. Jego mieszkańcami mogą zostać ludzie odznaczający się przymiotami moralnymi, które wymienia Jezus. Kto je posiada, jest szczęśliwy, bo już uczestniczy w dobrach niebieskich. Doskonałym wzorem ich wypełnienia jest sam Jezus Chrystus. Kiedy człowiek zacznie naśladować Jezusa, staje się błogosławionym, szczęśliwym, bo jest otoczony szczególną troską Boga, który umacnia, pociesza, udziela miłosierdzia i wzywa do siebie.

Papież Benedykt XVI w jednym z rozważań przed modlitwą Anioł Pański mówił: „Błogosławieństwa są nowym programem życia, pomagającym uwolnić się od fałszywych wartości świata i otworzyć się na prawdziwe dobra, teraźniejsze i przyszłe. Gdy bowiem Bóg pociesza, zaspokaja głód sprawiedliwości, ociera łzy smutku, oznacza to, że poza odczuwalnym wynagradzaniem każdemu otwiera królestwo nieba”.