Wstąpił we mnie duch i postawił mnie na nogi; potem słuchałem Tego, który do mnie mówił. Powiedział mi: „Synu człowieczy, posyłam cię do synów Izraela, do ludu buntowników, którzy Mi się sprzeciwiali. Oni i przodkowie ich występowali przeciwko Mnie aż do dnia dzisiejszego. To ludzie o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach; posyłam cię do nich, abyś im powiedział: "Tak mówi Pan Bóg". A oni czy usłuchają, czy nie, są bowiem ludem opornym, przecież będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich”.

 

W każdym czasie Bóg uruchamia misję ratowniczą, posyłając do nas ludzi, którzy w Jego imieniu przynoszą słowo ocalenia. Są to zarówno zakonni, duchowni, jak i świeccy. Czasami ratuje przez usłyszany fragment z Biblii, przez kazanie, przez słowo wypowiedziane mimochodem przez napotkaną osobę. Bóg kompletnie może zmienić wszystko. Ostateczna jednak decyzja zawsze należy do mnie.