Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!». Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy». Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

 

"Ale robotników mało"… – Pan Jezus bardzo wyraźnie zachęca nas dziś do modlitwy o ludzi, którzy będą głosić Ewangelię. Nie tylko o księży, ale o wszystkich, którzy w sercu poczują takie wezwanie. Nie bójmy się więc słuchać. Pan Jezus dziś mówi te słowa do Jasia, do Gosi i Bartka – do Was wszystkich: "żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało".

Czy chcesz być robotnikiem Jezusa?