Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić». Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

 

Słowo na dziś mówi, że Bóg objawia się prostaczkom. W oryginalnym języku użyto słowa oznaczającego niemowlę. Niemowlę w sensie osoby niewykształconej, przyjmującej wszystko w sposób prosty, można powiedzieć niekombinującej i ufnej. Dziś taka prosta i ufna osoba nazywana jest naiwną. Bo świat mówi nam, że trzeba być sprytnym, mądrym, trzeba umieć kombinować. Dlaczego więc Bóg wybiera prostaczków? Aby mogła się objawić Jego chwała.