Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».

 

Prosty znak krzyża, który czynimy każdego dnia (i to wiele razy w ciągu doby), jest wyrazem głębokiej wiary w Trójcę Przenajświętszą. Jezus Chrystus, objawiając nam prawdę o Trójcy Świętej, pragnie, abyśmy ją nie tylko próbowali zrozumieć (choć to jest nieraz trudne, bo ludzki rozum jest ograniczony), ale przede wszystkim nawiązali osobisty kontakt z poszczególnymi osobami. Polegać on ma na tym, że dwie osoby się znają, wymieniają swoje przeżycia i darzą się miłością. A przecież Bóg jest tym pierwszym, który nas ukochał miłością bezwarunkową!

Nasza osobowa więź z wszystkimi Trzema Osobami Bożymi tłumaczy, dlaczego w wierze czyni się wszystko w imię Trójcy Świętej: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Tłumaczy, dlaczego znakiem łączącym wszystkich chrześcijan jest znak krzyża świętego. To dlatego wszystkie sakramenty, poczynając od chrztu świętego, są udzielane w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Dziękujmy Bogu Trójjedynemu za Jego niepojętą miłość.