Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie.

 

Być bliżej nieba, być bliżej szczęścia, być bliżej kochanej osoby, być bliżej domu...- to są pragnienia każdego z nas, kiedy już nie bawi nas świat doczesny, kiedy zmęczenie walką z codziennymi problemami żłobie głębokie bruzdy na sercu, kiedy cierpienie wyciska łzy bólu.

Dzisiaj Jezus Chrystus wyprowadza nas na górę i otwiera oczy na inną rzeczywistość: przebóstwioną! W blasku Jego słowa i Eucharystii wchodzimy razem z Nim w rzeczywistość nieba, by spojrzeć na ten świat i swoje życie z perspektywy Bożej.

Dajmy się Mu przebóstwiać przez Słowo i Eucharystię.

 

Przeczytaj również >>Mam tę moc<< - Eweliny Gładysz.