W dniu Pięćdziesiątnicy Piotr mówił do Żydów: "Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego ukrzyżowaliście, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem". Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: "Cóż mamy czynić, bracia?" – zapytali Piotra i pozostałych apostołów. "Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których Pan, Bóg nasz, powoła". W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: "Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!" Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

 

Kiedy Piotr doświadczył zmartwychwstania, podniesienia z grobu własnego grzechu, rozpaczy i bezsensu, zaczął dzielić się tym, co sam otrzymał. Dla Piotra spotkanie ze Zmartwychwstałym było najważniejszym wydarzeniem życia – takim wydarzeniem, które diametralnie je zmieniło. Od tego momentu sam pragnie dzielić się tym doświadczeniem, przekazywać je, bo nie może dać innym nic ważniejszego, jak doprowadzić ich do spotkania z Jezusem Chrystusem.

Przekaz wiary dokonuje się według zasady: otrzymałem – przekazuję. Tego nie można zatrzymać dla samego siebie, tym trzeba się dzielić, to trzeba wykrzyczeć, rozdać.

Dlatego w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich widzimy Piotra, który w dniu Pięćdziesiątnicy, mocą Zmartwychwstałego i mocą Ducha Świętego, obwieszcza kerygmat i doprowadza swoich braci Żydów do osobistego spotkania z Jezusem w tajemnicy Jego śmierci i zmartwychwstania w chrzcie świętym. On ma w sobie taki entuzjazm, taką autentyczność i radość głoszonego orędzia, że natychmiast trzy tysiące ludzi nawraca się.

Czy głosisz prawdę o Zmartwychwstałym tak, żeby chociaż jedna osoba została doprowadzana do osobistego spotkania z Panem i powierzyła Mu swoje życie?

Wracasz po świętach do pracy. Co zrobisz? Pogadasz ze znajomymi o tym, że znów się przejadłeś, że nie odpocząłeś za dużo, że święta zbyt szybko minęły i że była pogoda do kitu? Czy podzielisz się z kolegami i koleżankami w pracy swoim doświadczeniem spotkania ze Zmartwychwstałym?

Opowiesz im o tym, co Pan uczynił dla ciebie w tych dniach? Będziesz miał w sobie tyle radości i światła, że wszyscy będą się zastanawiać i pytać: co ci się stało? A ty będziesz mógł im opowiedzieć o zwycięstwie Chrystusa, dać świadectwo i doprowadzić ich do spotkania z Panem? Co dzisiaj zrobisz: zatrzymasz doświadczenie świąt dla siebie czy się nim podzielisz? Czy wiara w zmartwychwstanie zostanie przekazana?