Jezus powiedział do swoich uczniów: „Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu, bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś, bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie, bo władca tego świata został osądzony”.

 

Kiedy Jezus przemawiał do współczesnych sobie, czynił to podobnie jak wielu ówczesnych nauczycieli. Teraz to przemawianie dokonuje się od „wewnątrz” poprzez Ducha. Duch przemawia do wszystkich. Pożyteczne było odejście Pana Jezusa, bo dzięki posłaniu Ducha Świętego Jego misja zyskała globalną skalę. 

Duch ma za zadanie przekonywać świat o grzechu, sprawiedliwości i sądzie.

Grzech rodzi się z niewiary. Kiedy ktoś twierdzi, że nie ma grzechu, to deklaruje, że nie potrzebuje odkupienia, a tym samym nie potrzebuje Odkupiciela. Przekonywanie o grzechu to przekonywanie do wiary w Boga.

Kiedy Jezus mówi o przekonywaniu o sprawiedliwości, to wskazuje na tę ostateczną sprawiedliwość. Dobro i miłość nie są słabością, lecz w ostatecznym rozrachunku to one odniosą zwycięstwo.

A co z sądem? Pan Jezus mówi przede wszystkim, że szatan, władca tego świata, został osądzony. Zło zostało pokonane i osądzone. Bóg zwyciężył. Pozostaje tylko jedno: dać się przekonać Duchowi Świętemu.