A Jezus rzekł do nich: "Czy możecie nakłonić gości weselnych do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli". Opowiedział im też przypowieść: "Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki, i samo wycieknie, i bukłaki przepadną. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego, nie chce potem młodego – mówi bowiem: „Stare jest lepsze”.

 

Dziś ponownie spotykamy Pana Jezusa podczas rozmowy z faryzeuszami. Uczeni Żydzi zarzucają, że On i jego uczniowie nie przestrzegają postu oraz szabatu, a w zamian głoszą nowe Prawo – Ewangelię. 

Jezus przychodzi do wszystkich ludzi i głosi im DOBRĄ NOWINĘ, Ewangelię. Ukazuje zakłamanie i obłudę tych, którzy robią wszystko na pokaz, podczas gdy ich życie duchowe jest puste. Nie kochają Boga, bliźniego, nie przestrzegają Bożych przykazań. Ich wiara jest martwa. 
 
Bóg nie akceptuje tego abyśmy byli trochę dobrzy i trochę źli – oczekuje całkowitego umiłowania innych ludzi i żarliwej wiary. Wymaga od każdego z nas diametralnej zmiany życia, odrzucenia wszystkiego co jest złe. Jezus nie chce, abyśmy pozszywali swoje stare ubranie, jakim jest życie, nowymi łatami. On wymaga totalnego nawrócenia i przywdziania nowych szat. Szat szacunku, miłości, poświęcenia i oddania Bogu i drugiemu człowiekowi. Bo tylko wtedy staniemy się prawdziwymi uczniami Jezusa.