Jezus powiedział do swoich uczniów: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy któregoś z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą. Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków".

 

„O ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.” Jakże pełne Bożej dobroci i wyrazem nieustannej troski są to słowa! Ich przesłanie niesie uzdrawiający balsam na nasze znękane zmartwieniami serca. Jak jednak wejść w realne doświadczenie tej jedynej i niepowtarzalnej miłości Boga? Ewangelia daje nam bardzo jasną wskazówkę – „Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie.” Konkretna miłość wobec każdego człowieka jest niezmiernie skuteczna w otwieraniu się na przejęcie miłości Bożej. Ma bowiem moc otwierania nam oczu na to, co prawdziwie dobre, a nie tylko będące pozorem dobra.

Duchu Święty, ucz nas prawdziwej miłości bliźniego, doskonałej drogi do przyjęcia Bożej miłości!