Tak mówi Pan do Szebny, zarządcy pałacu: «Gdy strącę cię z twego urzędu i przepędzę cię z twojej posady, tego dnia powołam sługę mego, Eliakima, syna Chilkiasza. Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce; on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. Wbiję go jak kołek na miejscu pewnym; i stanie się on tronem chwały dla domu swego ojca».

 

Na każdego złego zarządcę przyjdzie kres, bo nad wszystkim czuwa Bóg. Nie marnuj więc czasu na krytykę ludzi, których znasz jedynie z drugiej strony ekranu telewizora czy komputera. Nie rzucaj w ich stronę przekleństw, bo i tak Cię nie słyszą. Co robić? Błogosławić. Co jeszcze? Ocenę zostawić Bogu. On znajdzie sposób, by odwrócić to, co nieboże u każdorazowego władcy. Pozwól jednak, że tym się zajmie On.