Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie». Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: «Cóż to znaczy, co nam mówi: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”; oraz: „Idę do Ojca”?» Mówili więc: «Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada». Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: «Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?” Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość».

 

W naszym życiu przeplatają się chwile radosne z chwilami trudnymi. Chwile, w których nam się chce płakać ze szczęścia, i momenty, w których płaczemy z żalu. Pośród tych wahań – między ekstazą i udręką, między uśmiechem i łzami – przychodzi do nas Jezus ze słowem pocieszenia: „smutek wasz zamieni się w radość”.

Tylko oczekując prawdziwego szczęścia, którym jest Jezus Chrystus, możemy każdego dnia stawiać czoła różnym wyzwaniom. Bóg bowiem przemieni nasze smutki w radość.