Zaczął on wołać: „Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga”. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: „Milcz i wyjdź z niego!” Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: „Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne”. I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

 

Reakcje ludzi i demonów dzisiaj są takie same, jak podczas pierwszego wejścia Pana do synagogi. Jest więc zdumienie nad nauczaniem Mistrza z Nazaretu, którego słowo sprawia to, co proklamuje. Ze zdumienia i doświadczenia mocy rodzi się u słuchaczy potrzeba rozgłaszania po całej okolicy Tego Jedynego Słowa, przynoszącego wszelkiego rodzaju amnestię dla ludzi.

Słowa Ewangelii Jezusa objawiają również ogromną różnicę pomiędzy najbardziej mądrymi teologami, przebiegłymi i tendencyjnymi słowami wszelkiego rodzaju uczonych, którzy przez słowa (również te wyrażone obrazami) chcą mieć władzę i promować swoje idee, gromadząc dla siebie tłumy, jednocześnie zagradzając drogę do poszukiwania i odnajdywania prawdy. Świadomie więc pseudouczeni czynią ze swoich słów alternatywę dla Chrystusa, nie mogąc znieść żadnego autorytetu ponad siebie. Jakże nieszczęśliwy jest uczeń owych „mędrców”, który idąc za ich wykładnią prawdy, stał się siedliskiem demonów. Zdanie o opętanym w synagodze dosłownie można przetłumaczyć: „…był w synagodze ich człowiek w duchu nieczystym…” (Mk 1,23). „Ich” to znaczy uczonych w Piśmie. Kiedy jednak rozlega się słowo Boże, wypowiadane ustami i szczerym życiem Kaznodziei, następuje mocna reakcję demonów, które bardzo dobrze wiedzą czym, a właściwie Kim jest Słowo Pana. To po prostu On sam – Pan! Nauczyciele opętanego byli do tej pory murem, przeszkadzającym działaniu prawdy. Była to jednocześnie swoista zasłona, maskująca demony, które niszczyły wnętrze człowieka.

Nie może być jednak innej reakcji Złego na Prawdę i Świętość, jak uznanie Jej. Człowiek może nie przyjąć słowa Bożego i być manipulowany słowem fałszywym. Demony wykrzyczą prawdę o Słowie i muszą się wynieść w świat swojego królestwa ciemności.

Słuchać i rozgłaszać słowa Jezusa, to nasz przywilej i obowiązek. Równocześnie nie możemy się dziwić reakcji naszych myśli i uczuć. One mogą się buntować i poszukiwać interpretacji „bardziej przyjaznej”. Nie zapominajmy jednak, że nasze serce, to swoista synagoga opisana w dzisiejszej Ewangelii, miejsce konfrontacji prawdy z fałszem, dobra ze złem, empatii i egoizmu, przemocy i miłosierdzia. Pozwól Jezusowi wejść do świątyni serca i wypowiadać słowa Boga, które Cię uwolnią, zachwycą i uczynią apostołem.