Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?" Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze". Jezus im rzekł: "Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce". Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

 

Pan Jezus bardzo często nauczał w przypowieściach. Tak też jest w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Winnica to Ziemia Obiecana, miejsce przeznaczone dla Narodu Wybranego, gospodarz to Bóg, a rolnicy to cały Izrael. To temu narodowi Bóg powierza Ziemię Obiecaną, ma dla nich plan, który objawia przez wszystkich proroków, zaczynając od Abrahama. Bo Bóg cały czas posyłał do Swojego Narodu sługi, czyli proroków, aby pomóc Narodowi w drodze do zbawienia. Niestety naród ten nie zawsze chciał żyć w zgodzie z nakazami Boga i często sprzeniewierzał się Jego nauce i odrzucał ją. I wtedy Bóg wysłał swojego Syna, który miał głosić zbawienie już nie tylko Izraelowi, ale całej ludzkości, wszystkim narodom. Jezus stał się fundamentem dzisiejszego Kościoła. 

To ty i ja tworzymy Kościół. To o ciebie i o mnie troszczy się Bóg, to dla ciebie i dla mnie Bóg przygotował miejsce w Niebie. 

Jesteśmy jak ci rolnicy, którzy mają wspólnie uprawiać Winnicę. Tylko jakim jestem pracownikiem Winnicy Pana, czy buduję na właściwym fundamencie – na Chrystusie?