Jezus powiedział do swoich uczniów: ”Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka”. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce pobłogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

 

Opis wniebowstąpienia Jezusa przedstawiony u św. Łukasza skupia się na przypomnieniu o misji Mesjasza. On to miał cierpieć i po trzech dniach zmartwychwstać. Ale te wydarzenia to dopiero początek. Co dalej? Nawrócenie i odpuszczenie grzechów.

Skoro Jezus odchodzi do nieba, musi być ktoś, kto Go zastąpi. Nie ma na ziemi człowieka, który byłby taki jak Chrystus. Lecz są tacy, którzy dzięki spotkaniu z Nim, stają się do Niego podobni.

Jeżeli mamy w sobie coś, co sprawia, że stajemy się podobni do Jezusa, to wykorzystujmy ten dar, by rosnąć. Jesteśmy powołani, by wzrastać, nie tylko fizycznie, ale i duchowo. A co z nas wyrośnie? Zobaczymy...