Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą».

 

Uważny obserwator wie, kiedy zbliża się wiosna, a kiedy kończy się lato. Ludzie dobrze poznali już znaki przyrody. Jednak wciąż mamy problem z rozpoznawaniem Bożych znaków.

Jezus wyraźnie wskazuje, jakich znaków trzeba się spodziewać przed tzw. końcem tego świata.

Jednak koniec tego świata, w którym żyjemy, oznacza równocześnie początek innego, lepszego, wielokrotnie doskonalszego niż ten obecny. Koniec ziemi oznacza początek nieba na ziemi – krainy szczęśliwości, za którą każdy z nas w głębi serca tęskni i chce w niej być.

Możemy być pewni obietnicy Boga bardziej niż tego, co widzimy na co dzień. Jesteśmy pewni, że po nocy przyjdzie dzień. Bądźmy jeszcze bardziej pewni, że niedługo Jezus do nas przyjdzie.