Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym.

 

Jan rozpoznał Jezusa, którego wcześniej nie znał. Kiedy był w łonie Elżbiety także poruszył się z radości z powodu nawiedzenia przez Maryję noszącą pod sercem Syna Bożego. Rozpoznał, chociaż fizycznie takiej możliwości nie mógł mieć. Bóg dał Janowi poznanie tak mocne, że nie tylko rozpoznawał, ale dawał o Jezusie świadectwo.
Nie możemy się tłumaczyć, że nie znamy Jezusa, dlatego Go nie zauważamy, nie rozpoznajemy. Bóg udziela nam poznania i daje wrażliwość, by je przyjąć.