Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: "Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi". Jan dał takie świadectwo: "Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym». Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym".

 

Jan rozpoznał Jezusa, którego wcześniej nie znał. Kiedy był w łonie Elżbiety, także poruszył się z radości z powodu nawiedzenia przez Maryję noszącą pod sercem Syna Bożego. Rozpoznał Go, chociaż fizycznie takiej możliwości nie mógł mieć. Bóg dał Janowi poznanie tak mocne, że nie tylko rozpoznawał, ale dawał o Jezusie świadectwo.

Nie możemy się tłumaczyć, że nie znamy Jezusa i dlatego Go nie zauważamy, nie rozpoznajemy. Bóg udziela nam poznania i daje wrażliwość, by je przyjąć.