Jezus powiedział do swoich apostołów: «Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie. Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy».

 

Gołębica od pierwszych wieków chrześcijaństwa była ikonograficznym symbolem Ducha Świętego. W Biblii gołębica jest najczęściej wymienianym ptakiem. Uważano, że wyróżnia się łagodnością, delikatnością, niewinnością.

Jezus, posyłając swoich uczniów, wskazuje im na cechy, którymi powinni się odznaczać podczas pracy ewangelizacyjnej: „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie”. Uczniowie muszą być zatem łagodni, delikatni, powiedzielibyśmy współczesnym językiem: kulturalni, ale jednak przy tym bardzo stanowczy i radykalni. Muszą być roztropni. Co zatem znaczy być roztropnym? 

Św. Tomasz w „Summie teologicznej” (kompendium całej teologii dla początkujących teologów) przypominał, że roztropność jest umiejętnością dobierania w swoim działaniu środków, które pozwolą dojść jak najlepiej do zamierzonego celu. Powinna ona zawierać w sobie zdrowy rozsądek. 

I dzisiaj potrzeba mądrości i roztropności, głosząc i dzieląc się Dobrą Nowiną z innymi. Stanie po stronie prawdy będzie czasem wymagało trudu i poświęcenia, „lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.