Bo imię Twoje zostało wezwane nade mną, Panie, Boże Zastępów! Nigdy nie zasiadałem w wesołym gronie, by się bawić; pod Twoją ręką siadałem samotny, bo napełniłeś mnie gniewem. Dlaczego mój ból nie ma granic, a moja rana jest nieuleczalna, niemożliwa do uzdrowienia? Czy będziesz więc dla mnie jakby zwodniczym strumieniem, zwodniczą wodą? Dlatego to mówi Pan: Jeśli się nawrócisz, dozwolę, byś znów stanął przede Mną. Jeśli zaś będziesz wykonywać to, co szlachetne, bez jakiejkolwiek podłości, będziesz jakby moimi ustami. Wtedy oni się zwrócą ku tobie, ty się jednak nie będziesz ku nim zwracał. Uczynię z ciebie dla tego narodu niezdobyty mur ze spiżu. Będą walczyć z tobą, lecz cię nie zwyciężą, bo Ja jestem z tobą, by cię wspomagać i uwolnić - wyrocznia Pana. Wybawię cię z rąk złoczyńców i uwolnię cię z mocy gwałtowników.

 

Pan jednak słucha naszych skarg. Prorok Jeremiasz ma doświadczenie mocy Bożego słowa, które przekazywał narodowi. Próbował go nie zaciemnić, dlatego nie wchodził w żadne niepewne konszachty i relacje. Zmęczony psychicznie żali się Bogu, którego nazywa "zwodniczym strumieniem". Otrzymuje jednak od Niego nie reprymendę, ale umocnienie w powołaniu, wezwanie do nawrócenia i nową misję: "będziesz jakby moimi ustami".

Czasem pożal się Bogu, a On Cię będzie nawracał. I nie odrzuci, ale umocni.