Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza».

 

Jeden z hindusów zachęcany był przez misjonarza do przyjęcia chrześcijaństwa. „Znam Ewangelię, czytam ją nieraz i podziwiam, ale nie widziałem zbyt wielu ludzi żyjących według tej pięknej nauki” – mówił ów hindus, dodając: „Niech mi Ojciec wierzy, kocham Chrystusa, ale nie lubię chrześcijan, bo nie widziałem ich prawdziwie chrześcijańskiego życia”.

Dzisiaj chrześcijanie często sądzą się między sobą, wygłaszają słowa nienawiści, przechowują w sercu żal i gniew, a pomimo tego przystępują do ołtarza Pańskiego, przyjmują Komunię św., usprawiedliwiając samych siebie.

Jezus mówi do każdego z nas, że warunkiem koniecznym uzyskania Bożego przebaczenia jest pojednanie się z tymi, którzy mają coś przeciwko nam i przeciw którym i my coś mamy. Ważną formą pokutnej aktywności jest dążenie do zgody i do pojednania z przeciwnikami. Zatem Bóg daje nam kolejne zadanie na wielkopostne dni – pojednać się z tymi, którzy coś mają przeciw nam. Podejmiesz się tego zadania?