Uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili o Jezusie: "Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy". Wtedy Jezus przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: "Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego". Mówili bowiem: "Ma ducha nieczystego".

 

Dzisiejszy fragment Ewangelii skłania mnie do odpowiedzi na pytanie o jedność, harmonię we mnie, o to, co o sobie myślę, czym żyję, czego pragnę?

Kluczem do odpowiedzi jest to, czy siebie kocham? Gdzie, w czym szukam pewności siebie? Czy żyję życiem, jakie zaplanował dla mnie Bóg Ojciec? Czy prawdziwie biorę pod uwagę to, co On mówi o mnie i to, do czego mnie stworzył?

Czeka na mnie wiele odpowiedzi...