Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrządzający krzywdę będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień, mówi Pan Zastępów, tak że nie pozostawi po nich ani korzenia, ani gałązki. A dla was, czczących moje imię, wzejdzie słońce sprawiedliwości i uzdrowienie w jego promieniach.

 

Nie są to słowa dla domagających się sprawiedliwości za wyrządzoną krzywdę, która nigdy nie została uznana i ukarana, ale dla mnie. Mam jeszcze czas, by pozbyć się zarozumiałości i zaprzestać czynienia zła. Bo co, jeśli ten dzisiejszy dzień jest moim ostatnim?