Słowa Jezusa

Czwartek, Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, rok A, J 6,51-58

Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.

 

(…) „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.”(…) Prawdziwy pokarm. Pokarm jest dla człowieka niezbędny. Bez pokarmu zaczynamy chorować. Co mi daje ten pokarm?

Jezus jasno to wyjaśnia, jeśli spożywam Jego Ciało, trwam w Jezusie, a Jezus we mnie. Komunia. Kolejne tak często powtarzane słowo, że zatraciło jakby codzienny sens. Komunia - Jedność. To takie proste. A jednak w praktyce wielu z nas jest inaczej. Wszyscy chcieliby usłyszeć głos Boga, poczuć Jego żywą obecność, porozmawiać z Nim… Prawie każdy ma problem z żywą relacją z Jezusem obecnym w nas. Ale to przecież powinno być proste. Skoro jest pokarm prawdziwy, to jeśli się opóźnia lub go brakuje, musi być głód. Powinienem wyraźnie znać, odczuwać ten głód?

Jaki głód we mnie zaspokaja ten pokarm? I skoro spożyję ten pokarm powinienem czuć nasycenie i spełnienie pragnienia? Teoretycznie wystarczy zajrzeć w swoje serce, posłuchać myśli, jakie nurtują moje serce, obejrzeć uczucia i będzie wszystko jasne. Teoretycznie tak, ale praktycznie…

Mam nadwagę i prowadzę niezdrowy tryb życia - to daje mi pewne doświadczenie w sprawie pokarmów i głodu.

Można jeść wiele rzeczy i niewiele z nich jest pokarmem prawdziwym, pożytecznym i zbilansowanym. Można prawie nigdy nie czuć głodu. Można dziesiątki lat jeść nie to, za dużo, nie tak, nie o tej porze…. Można długo nie zauważyć, że jest problem. „Jesteś tym, czym się napełniasz” – stajesz się tym, czym się karmisz. To z serca wypływają wszystkie nasze nieprawości, tam pojawiają się te wszystkie emocje i uczucia, tam nurtują myśli... Na szczęście Dobry Bóg umieścił nas w czasie i prędzej czy później przychodzi moment rozpoznania. Przenikająca pustka aż wyje.

I obym wtedy pamiętał, co służy obecności Jezusa we mnie. Komunia z Nim, czyli Jedność.

 

Przeczytaj również >>Kompetencje i źródła<< - Przemysława Radzyńskiego.