W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, Jezus, gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił napoju z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić będę go nowy w królestwie Bożym».

 

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam jeden z wielu opisów ostatniej wieczerzy. Znane nam są też inne sytuacje, które się wtedy wydarzyły, na przykład obmycie uczniom stóp. Jednak dzisiaj najważniejsze są słowa Jezusa: (…) to jest Ciało moje, (…) to jest moja Krew – powiedziane tak, aby każdy je usłyszał i zapamiętał. To powiedział sam Jezus. Pamiętajmy o tym w czasie Mszy Świętej.