Słowa Jezusa

Czwartek, VII Tydzień Zwykły, rok II, Mk 9,41-50

 Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak swój utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą”.

        W starożytności istniał zwyczaj noszenia soli przy pasku. Każdy mężczyzna, podpisując jakąś umowę, mieszał sól wraz z solą partnera paktu. Była ona symbolem trwałości. Czy Bóg celowo nazwał swoje przymierze "przymierzem soli"? (Lb 18,19) To były podwaliny Jego Królestwa. Hebrajskie słowo sól (melach) jest podobne do słowa król (melech).

          Jezus, mówiąc "Miejcie sól w sobie", przypomina: "Pamiętajcie o królestwie które w sobie nosicie! Pamiętajcie o obiecanym wam błogosławieństwie" (Kpł 26,1-13) "Królestwo Boże to życie moje w duszy ludzkiej" - powiedział do św. Faustyny. 
            Sól służy także do konserwowania. Jezus mocą Ducha Świętego konserwuje w nas to przymierze. W jaki sposób? Każda ofiara, która miała być złożona Bogu musiała być posolona (Kpł 2,13). "Każdy będzie ogniem posolony", dlatego "proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej" (Rz 12,1)
Panie, posól nas ogniem!