Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

 

Słowo "Matka" to szczególne słowo, które budzi w nas uczucia wdzięczności, wzruszenia, może i tęsknoty… Pamiętamy te delikatne dłonie i tak bardzo kochające nas serce.

„Oto Matka twoja” – pomyślmy także i o tym, jaką rolę w naszym życiu jako dzieci Kościoła odgrywa Matka Najświętsza. Czy dziś na drodze wiary widzimy w Niej najlepszą Matkę, „która wszystko rozumie”? Czy ufamy Jej i czy otwartym sercem oddajemy się Jej w opiekę?

Jeśli jesteśmy dziećmi Kościoła, to także jesteśmy Jej dziećmi. A każde dziecko wobec swej Matki – zarówno ziemskiej, jak i niebieskiej – winno mieć dwa wielkie uczucia: wdzięczności i miłości.

A ja, a Ty, Kochana Siostro, Drogi Bracie, jakie uczucia budzisz w sobie, gdy słyszysz słowo "Matka"....? Czy jak Jezus otaczasz troską swoją ziemską Matkę i czy ją szanujesz...? A Maryję? Czy uważasz za swoją niebieską Matkę i czy Jej ufasz...?

Tak niewiele w naszym języku jest słów, które wywołują w nas wielkie uczucia, a wypowiadane rodzą w nas szacunek. Obok słów takich jak Bóg, przyjaźń, miłość jest takie jedno słowo, słowo bliskie każdemu człowiekowi. Jest to właśnie słowo "Matka". W tym bowiem słowie ukryte są najgłębsze i najpiękniejsze treści: wspomnienia i radości dzieciństwa, marzenia i tęsknoty młodości, troski i sukcesy dojrzałości. Człowiek, nawet dorosły, często zwraca się do swojej Matki i u niej szuka pomocy. Zwierza się jej ze swoich kłopotów i zmartwień. Mówi jej o swoich sukcesach i niepowodzeniach. Dzieli się z nią swoimi radościami. Wie bowiem, że Matka rozumie go zwykle lepiej niż inni i wszystko uczyni, aby pomóc swemu dziecku. Źle dzieje się w rodzinie, w której zabrakło kochającej Matki. Bo to ona – Matka, będąc współpracownikiem Boga, przekazuje życie i chroni je, uczy tego, co najważniejsze, strzeże przed złem, wskazuje kierunek, a jeśli potrzeba, gotowa jest poświęcić własne życie.
Oto, czym jest serce Matki! Ono, jak nikt inny, potrafi wysłuchać, zrozumieć, bo Matka trwa, gdy inni odchodzą. Jeśli wszyscy zawiodą – ona nie zawiedzie. Taka jest postawa Matki.

Mówi dziś Maryja: "Już dosyć, nie idź przez życie bez modlitwy, bo na nic to wszystko. Już dosyć chodzenia własnymi drogami. To Ja, Matka, obleczona w wieniec z gwiazd dwunastu, niszczę szatana. Zastanów się, co robisz i pogadaj z Moim Synem, czy wszystko w porządku".