Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

 

Moc Słowa Bożego jest niezwykła. Nie da się jej porównać z żadnym innym słowem wypowiadanym przez kogokolwiek na ziemi.

Po pierwsze – to Słowo oczyszcza. Człowiek może stanąć przed Bogiem z sercem ubłoconym i pokrwawionym. Gdy otworzy się na to Słowo i podda się jego działaniu, jego serce szybko odzyska blask.

Po drugie – z wiarą w to Słowo możemy prosić o cokolwiek chcemy i to nam się spełni, jak w przypadku kapłana, który wypowiada nad chlebem i winem słowa modlitwy konsekracyjnej: „bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie” i na naszych oczach dokonuje się cud – chleb i wino stają się Ciałem i Krwią Chrystusa.

Miejmy odwagę prosić! Syn Boży sam nas w dzisiejszej Ewangelii do tego zachęca: „proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni”. Być może, że wiele cudów nie dokonuje się na ziemi, bo nie do końca dowierzamy, że mocą jedynie wypowiedzianego Słowa Jezus będzie działał. Może spodziewamy się czegoś innego, jakichś ponadnaturalnych zjawisk. Ale czy tak myśląc, nie stajemy się podobni do faryzeuszy i uczonych w Piśmie? Oni też spodziewali się czegoś innego – Mesjasza, który będzie wojownikiem i przywódcą politycznym. Jezus tymczasem żył wśród ubogich, a Jego siłą było przede wszystkim Słowo, którego mocą uzdrawiał, wypędzał demony i wskrzeszał umarłych. Zaufajmy zatem obietnicy Słowa!