Jezus powrócił w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego.

 

„A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego.”

Słowo wychodzące z ust Jezusa to słowo pełne łaski, czyli słowo pełne Ducha Świętego, słowo dające życie, słowo dotykające najgłębszych zakamarków ludzkiego serca, mające moc je przemienić. Jest to słowo dające pokój, nadzieję, słowo mające moc uzdrawiającą, a nawet wskrzeszającą. 

Słowo wypowiadane z mocą, z mocą Ducha to słowo, którego nikt sam od siebie wypowiedzieć nie może, ale to Duch przemawia przez tego, który mówi. Jezus, pełen Ducha, pełen Jego mocy, powróciwszy z pustyni po 40 dniowej walce, poście i modlitwie, staje w obecności zabranych w synagodze, aby ukazać im, kim naprawdę jest i po co przyszedł. Ukazuje im to poprzez słowa: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Tylko ten, kto ma serce czyste, otwarte, szczere, ubogie i pokorne, jest zdolny do przyjęcia tego słowa, do uwierzenia słowu i wcielenia go w życie. A jest to słowo, jak mówi Pismo, pełne łaski.

Jednocześnie Jezus zaprasza każdego z nas, abyśmy uważali na to, co wychodzi z naszych ust, aby słowa, które wypowiadamy były również pełne łaski i błogosławieństw wobec innych i dla innych, a nie słowami pustymi i siejącymi zgorszenie. To takie zaproszenie, aby trwać na modlitwie i podczas niej napełniać się Duchem Świętym, karmić się Słowem Bożym, wsłuchiwać się w Jego głos, bo z obfitości serca mówią usta. 

O Duchu Święty, Duchu Boży, zstąp na nas i napełnij nas Bożą mądrością, dotknij ogniem nasze serca i usta, by stały się instrumentem nieustannego wielbienia i chwały Boga. Amen.