Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście". A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: "Czy nie jest to syn Józefa?" Wtedy rzekł do nich: "Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum". I dodał: "Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman". Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

 

Skąd oburzenie mieszkańców Nazaretu? Trudno wejść w "skórę" tych ludzi, by zrozumieć ich reakcję. Ale rodzic pewnie czułby się tak samo, gdyby jego dziecko zwróciłoby mu uwagę na jakieś niewłaściwe zachowanie bądź fałszywą postawę. Reakcja byłaby błyskawiczna: "Co ty sobie myślisz, szczeniaku?" :) (na szczęście psy się nie obrażają). W pierwszej chwili dziecko wycofuje się. Ale co wtedy, gdy w życiu przekona się, że miało rację?

Dziecko zdobywamy postawą autentyzmu. Błąd, który popełniamy w obecności dzieci może przynieść korzyść wychowawczą, jeśli priorytetem jest dla nas prawda, zamiast kamuflażu. Trzeba łapać wszystkie chwile w życiu młodego człowieka. Młodość ma to do siebie, że łatwiej przyjmuje nowości i jest wolne od udawania. A przede wszystkim naśladuje dorosłych, do których ma zaufanie.

Jezus dziś, tak jak w Nazarecie jest mało słuchany, a więcej oceniany! Słuchajmy Jezusa, bo dobrze mówi i robi to dla nas!