Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

 

Jan Chrzciciel wskazuje na Jezusa, mówiąc o Nim, że to Baranek Boży. W tym określeniu wyraźnie widać nawiązanie do cierpiącego Sługi Jahwe ze starotestamentalnej Księgi Proroka Izajasza. Ów prorok przedstawiał Sługę Jahwe jako baranka prowadzonego na rzeź, który jest gotów wziąć na siebie grzechy ludzi. Jezus niczym pokorny baranek będzie znosił cierpienia, a przez to odkupi człowieka.

Może trudno nam się pogodzić z myślą, że to niewinne Dziecko, na które w tych dniach spoglądamy, widząc betlejemską szopkę, będzie musiało tyle niewinnie od ludzi wycierpieć. Stanie się Barankiem Bożym, który oddał życie, aby pokonać grzech i śmierć.

Kapłan podczas każdej Mszy św., ukazując Ciało i Krew Chrystusa, wypowiada słowa: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata. Błogosławieni, którzy zostali wezwani na Jego ucztę”. To zdanie wskazuje, że Komunia Święta jest zapowiedzią uczty w królestwie Ojca. Uczty, którą przygotował sam Bóg, stając się najpierw Sługą Jahwe.