Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć”. Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych”.

 

Obok śmierci fizycznej mamy jeszcze śmierć duchową. Aby być uczniem Chrystusa, musimy przejść na „drugą stronę”, umrzeć, aby móc żyć. Jezus nie chce półśrodków, On chce 100% zaangażowania! „Pójdź za mną” bez względu na wszystko! Żadnych wymówek, strachu czy ucieczki, pójdź za mną.

To nie my stawiamy warunki Panu. Wypełnienie woli Pana jest możliwe tylko wtedy, gdy będziemy Go słuchać. Gdy nasze pragnienia i prośby wypływają z modlitw, Pan Bóg nigdy nie będzie głuchy na nasze wołanie.

Proszę Cię Panie, daj mi łaskę, bym umiał pójść za Tobą bezwarunkowo – bym nie ociągał się i każdego dnia z radością podejmował to, do czego mnie wzywasz.