Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami? On, usłyszawszy to, rzekł: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

 

„Jezus ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz.” Co to musiało być za spojrzenie, które wydobyło z serca Mateusza całą jego dobroć i miłość przykrytą dotychczas bezwzględnością wobec swoich współrodaków i wielką chciwością. Jezus w każdym widzi tę złożoną przez Boga dobroć i swoim spojrzeniem pragnie ją wydobywać każdego dnia. Czy uwierzymy, że Jezus patrzy na nas z taką samą miłością z jaką kiedyś spojrzał na Mateusza? Św. Paweł mówi, że Bóg chce zbawienia każdego człowieka – każdego – i dla każdego ma przegotowane łaski ku jego dobru, pełni życia. Niech Duch Święty pomaga nam w codziennym spotkaniu z pełnym miłości spojrzeniem Jezusa.