A opodal nich pasła się duża trzoda świń. Złe duchy prosiły Go: „Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń”. Rzekł do nich: „Idźcie”. Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w falach. Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby odszedł z ich granic.

 

W dzisiejszej scenie z Ewangelii spotykasz się z Jezusem, który przybywa do pogańskiej krainy Gadereńczyków. Tam widzi go dwóch opętanych przez złe duchy. To, co zwraca uwagę w dzisiejszym czytaniu to strach, jaki złe Duchy mają przed Chrystusem. Są wręcz przerażone!

Demony zrobią wszystko, aby sprowadzić cię na złą drogę. Często jako ludzie próbujemy podejmować z nimi walkę, myśląc, że jesteśmy silniejsi. To niestety nieprawda! Człowiek sam z siebie nie ma żadnych szans ze złym duchem. Nie oznacza to jednak, że mamy się ich w jakikolwiek sposób bać. Bądź pewny, że są silniejsze od Ciebie, ale jeszcze bardziej bądź pewien tego, że jest ktoś o wiele, wiele większy od nich.

Pan Jezus ma tak wielką moc, że sama Jego obecność sprawia, iż złe duchy odchodzą od człowieka. Jeżeli więc chcesz, aby zło miało do ciebie jak najmniejszy dostęp, to trzymaj się jak najbliżej Pana Jezusa. Jednym z takich sposobów, aby być blisko naszego Zbawiciela, jest modlitwa. W czasie modlitwy łączymy się z Chrystusem i jesteśmy chronieni. A czy ty jesteś chroniony?