Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».

 

W dzisiejszej Ewangelii zauważamy, że Jezus obiecał nas wspierać poprzez Ducha Prawdy. Jest to kontynuacja drogi, jaką pokazuje nam Zbawiciel: „Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie” [J 18, 37]. Dążenie do prawdy powinno być naszym celem, jednak bez Ducha Prawdy stajemy się zupełnie bezradni i jak Poncjusz Piłat możemy tylko wołać: „Cóż to jest prawda?". Nasza pozycja społeczna, wykształcenie, majątek nie gwarantują nam jej poznania. Prawda bardzo mocno związana jest z miłością do Jezusa, a relacja ta rozwija się wtedy, gdy przyjmujemy Jego słowa: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje”.

Sylwester D.