Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!». A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

 

Świętujemy dzisiaj jedną z największych uroczystości naszego Kościoła. W Ewangelii czytamy o tym, jak Jezus pięćdziesiąt dni po swoim zmartwychwstaniu przychodzi do swoich uczniów zgromadzonych w Wieczerniku i zsyła na nich Ducha Świętego. Dwukrotnie powtarza im „Pokój Wam!”, posyła ich w świat, aby głosili Jego Słowo oraz daje moc odpuszczania grzechów.

Wezwanie Jezusa do głoszenia Ewangelii dotyczy każdego z nas. Mamy ją przede wszystkim głosić swoim życiem, świadectwem swojego postępowania zgodnie z wolą Bożą. We współczesnym, skomplikowanym świecie, który zapomina o Bogu, często jest to trudne. Boimy się przyjąć to wezwanie, boimy się, że będziemy krytykowani czy wyśmiewani. Siedzimy przestraszeni w naszej szarej codzienności, tak jak uczniowie siedzieli zamknięci w Wieczerniku z obawy przed Żydami.

Dzisiaj Jezus staje między nami i zsyła na nas Ducha Świętego, aby dodał nam odwagi i męstwa i bezpiecznie prowadził przez życie. Dzięki Niemu będziemy mogli zwycięsko dojść do nieba. Czy jednak jesteśmy wystarczająco otwarci na przyjęcie darów, których Bóg nam udziela?

Kasia Z.