W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

 

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus daje nam konkretne wskazówki, jak żyć, aby osiągnąć szczęście. Mówi: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem”.

Każdy z nas dobrze wie, że pokorne życie, oparte na prawdzie o sobie samym, cichości i bojaźni Bożej, nie jest łatwe. Nawet osoby powszechnie uważane za małomówne i nieśmiałe chciałyby czasami zostać docenione czy pochwalone. Niekiedy lubimy też czuć się lepsi czy mądrzejsi od innych. Wykazujemy się próżnością i zapominamy, co decyduje o wartości naszego życia i prawdziwym szczęściu.

Pan Jezus przypomina nam dzisiaj, jak uczyć się przezwyciężać nasze ludzkie słabości. Zachęca, aby pomimo różnorodnych trudności starać się Mu ufać i przez wszystko, co nas w życiu spotyka, przechodzić razem z Nim. Jeżeli będziemy przychodzić do Jezusa ze wszystkimi naszymi obciążeniami, będziemy na nowo odzyskiwać pokój serca.

Kasia Z.