Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze i ścieżkę przez potężne wody; który wiódł na wyprawę wozy i konie, także i potężne wojsko; upadli, już nie powstaną, zgaśli, jak knotek zostali zdmuchnięci. Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej: pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. Sławić Mnie będą zwierzęta polne, szakale i strusie, gdyż na pustyni dostarczę wody i rzek na pustkowiu, aby napoić mój lud wybrany. Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę.

 

Mamy tendencję, by myślami wracać do starych grzechów: już dawno wyznanych, przebaczonych, odpokutowanych, zadośćuczynionych. Mamy tendencję do tęsknoty za miłymi wydarzeniami, które kiedyś, dość dawno miały miejsce i już się nie powtórzą. I tkwimy w takim rozmyślaniu, zastanawianiu się, roztrząsaniu „co by było, gdyby...”.

Jesteś teraz w innym miejscu i w innej sytuacji. W owym „kiedyś” i „dawniej” obecny był Bóg. Zaproś Go teraz do tego, co nowe, bo On to sprawił i chce, byś to dobrze wykorzystał, i potem opowiadał Jego chwałę.