Jezus powiedział do swoich apostołów: «Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».

 

Po raz kolejny słyszymy dziś, co to znaczy naprawdę wyznawać wiarę. Pan Jezus w kilku zdaniach mówi, jak ona powinna wyglądać.

Bóg doskonale zna każdego z nas, wie o nas wszystko – nawet to, ile mamy włosów na głowie. Troszczy się o nas i o wszystko, co jest nam potrzebne.

Każdego dnia stawia przed nami zadanie świadczenia o Nim i okazywania w praktyce Jego nauki. Nie mamy się nikogo lękać, ukrywać lub przed kimś uciekać. Bóg oczekuje tylko, że będziemy odważnymi świadkami, np. mimo drwin kolegów będziemy służyć podczas Mszy św., będziemy okazywać miłość każdemu, w tym największemu wrogowi. 

Bo składanie świadectwa wobec innych ludzi jest największą nagrodą.