Odrzekł: Nie jestem. Czy ty jesteś prorokiem? Odparł: Nie! Powiedzieli mu więc: Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie? Odpowiedział: Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem? Jan im tak odpowiedział: Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

  

     Oto świadectwo Jana, który w całej prawdzie i pokorze wyznaje, że jest tylko głosem wołającego na pustyni, tylko głosem..., czyli słowa wypowiadane przez niego, do niego nie należą, głos jego do niego nie należy. Jest  On w całej pełni instrumentem w Bożych rękach, Jego narzędziem, tym, który ZNA Chrystusa  i którego głosi. Jan mówi  „wy go nie znacie”, czyli nie wiecie, że pośród was jest Zbawiciel, że jest Ten, za którym tęskni wasze serce, Ten, którego szukacie, którego oczekujecie, a który z miłości przychodzi , aby was zbawić. Ja Go poznałem i pragnę, abyście i wy poznali Go i przyjęli do swojego życia...

    Do takiego świadectwa dziś Bóg wzywa mnie i Ciebie, bo ten, kto zna Chrystusa, nie może zachować tego tylko dla siebie, ale wręcz przeciwnie, jest posłany, a można by powiedzieć „popchnięty” mocą ducha, aby dawać o Nim świadectwo nie tyle słowem, ale całym swoim życiem, wzywać do nawrócenia poprzez własne nawrócenie,  aby  świadczyć o Światłości, aby głosić Dobrą Nowinę o Zbawicielu, który się narodził, aby nas chrzcić Duchem Świętym, aby nas ponownie przywrócić do życia, aby w Duchu nas odnowić, aby uczynić nas szczęśliwymi, błogosławionymi.

 

Inne komentarze Małgosi i Duane