Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!».

 

Bezpańskie psy były w starożytnych czasach przedmiotem odrazy. Świnie jako zwierzęta nieczyste dla Żydów stanowiły metaforę na określenie pogan i Rzymian. Jezus przestrzega uczniów, aby nie dawali rzeczy kosztownych tym, którzy nie umieją docenić ich wartości. Wzywa, aby starannie strzec powierzonego dobra przed zawsze możliwą utratą. W szczególności wzywa do obrony: Ewangelii, wspólnoty kościelnej, Eucharystii, chrztu przed poganami, heretykami czy szydercami.

Hilary z Poitiers powiedział: „Nie ma nic cenniejszego i bardziej świętego od przykazań i obietnic Boga, które zapewniają skarby nieśmiertelności, o ile staniemy się świętymi. Dlatego nie wolno nam powierzać poganom mysteria i cnoty ani też roztrząsać je z heretykami”.

W dalszej części mowy Jezus przedstawia tzw. złotą zasadę. Według niej podstawą dla naszego postępowania nie jest zachowanie drugiego człowieka, ale raczej oczekiwane przez nas dobre czyny bliźniego. To one mają być miarą naszego działania wobec bliźnich. A zatem nie faktyczne czyny drugiego winny stanowić miarę postępowania, ale to, co dobrego życzymy sobie samym, to, czego sami nie chcielibyśmy doświadczać. 

Kończąc wypowiedź, Jezus mówi o dwóch bramach. Brama szeroka przywołuje ideę łatwości i wygody. Obrazuje przylgnięcie do dóbr tego świata, o które ludzie często zabiegają. Ciasna brama jest drogą ucisku i utrapienia. Droga sprawiedliwości uczniów wymaga trudu i cierpienia i wielu jej nie podejmuje. Nie wystarczy tylko przyjąć chrzest, ale trzeba żyć na co dzień wskazaniami, o których często przypomina Jezus.