W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

 

Wiele miejsca w nauczaniu Jezusa zajmuje temat modlitwy. Sam często uczestniczy w modlitwach odprawianych w synagodze, w świątyni. Jezus odmawiał modlitwę błogosławieństwa w czasie rozmnożenia chlebów, kiedy indziej pobłogosławił dzieci, które do Niego przyprowadzono. On nauczył swoich uczniów modlitwy "Ojcze nasz". Modlił się w czasie Ostatniej Wieczerzy. To samo uczynił po zmartwychwstaniu w Emaus, łamiąc chleb. Wreszcie po raz ostatni pobłogosławił uczniów w momencie wniebowstąpienia.

Jezus w powyższej perykopie biblijnej dziękuje Bogu Ojcu za słuchaczy i uczniów podobnych do Niego. Wychwala Ojca za to, że wybrał dla nich najpokorniejszą z form przyjścia na świat, drogę ubogiego, obarczonego wszystkim, co może przynieść ludzkie życie. 

Niech Jezusowa modlitwa będzie dla nas wzorem. Uczmy się w Jezusowej szkole, jak i o co mamy się modlić.