Jezus powiedział do swoich uczniów: "Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak swój utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą".

 

„Odetnij ją... Wyłup je.” Szokująca jest radykalność Jezusowego przesłania. Jednak czy nie bardziej szokująca jest coraz większa nieświadomość, jak strasznym niebezpieczeństwem jest grzech śmiertelny? Święci doskonale to rozumieli, dlatego mówili: „lepiej umrzeć, niż zgrzeszyć”. Tylko sól Bożej łaski może wypalić w nas wszelkie przywiązanie do niszczącego nas grzechu.

Duchu Święty, odcinaj w nas wszelkie przywiązanie do grzechu!