Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: "Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę? Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi". Mówił im także: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy".

 

Każdy dzień naszego życia przynosi nam nowe wyzwania, radości i smutki. Musimy im wszystkim stawić czoła. To, co zrobimy lub powiemy, może mieć wpływ na to, co się stanie lub jak zareagują inni.

Jeśli nielubiany kolega w klasie poprosi mnie o pomoc, to ode mnie zależy, czy z ochotą to uczynię, czy raczej będę udawać, że nie słyszę jego prośby, aby inni mnie nie wyśmiali. Jeśli koledzy namawiają mnie, aby uciec z lekcji, to moją decyzją będzie, czy tego nie zrobię i sprzeciwię się innym lub czy raczej pójdę na łatwiznę i postąpię wbrew sobie.

Pan Jezus mówi nam po raz kolejny, że mamy postępować tak jak ON. Każdy z nas ma swoje problemy i troski – mniejsze lub większe krzyże – które mamy przyjąć na swoje ramiona i nieść tak jak Jezus. Obyśmy umieli zawsze przyjąć to, co dla nas przygotował Bóg; umieli czynić tak, jak uczy nasz Jezus i podejmowali trud noszenia swojego własnego krzyża. Bo to wszystko po to, aby mieć prawdziwe życie z Jezusem.