Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».

 

W dzisiejszej Ewangelii Jezus, żegnając się niejako z uczniami, pozostawia jakby testament, którym mają się kierować po Jego odejściu. Najważniejsze prawdy, które mają doprowadzić ich do powtórnego spotkania w niebie. Są nimi miłość i pokój. Jezus wskazuje na miłość jako tę, która warunkuje jedność pomiędzy Nim i Ojcem, a także jedność człowieka z całą Trójcą Świętą. „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę” – tymi słowami Jezus wyraźnie wskazuje na powód przestrzegania przykazań, jaki winien przyświecać chrześcijaninowi. Powinniśmy przestrzegać prawa Bożego z miłości do Jezusa, który jest jednością z Ojcem. Nie należy się skupiać na tym, by jak najmniej grzeszyć, tylko na tym, by jak najwięcej kochać Boga i ludzi.

Jeśli mamy przyjaciela i bardzo nam na nim zależy, nie paraliżuje nas strach przed skrzywdzeniem go, ale bardziej skupiamy się na okazywaniu mu szczerej przyjaźni i miłości, która nie tylko go nie krzywdzi, ale jeszcze obdarowuje.

Taka właśnie miłość może zapewnić nam przebywanie w jedności z Ojcem i Synem. Okazywanie miłości nie zawsze jest proste, dlatego Jezus obiecuje, że pośle do nas Ducha Świętego, Pocieszyciela, który wszystkiego nas nauczy.

Wraz z odejściem z ziemi Jezus pozostawia nam także pokój, nie taki rozumiany na sposób ludzki, ale w pełnym zakresie, pokój duszy i ciała, spokój, który jest skutkiem miłości, pokonujący wszelki strach i zwątpienie.

Zachęceni słowami Jezusa kierujmy się w życiu miłością, otwórzmy się na Pocieszyciela i zachowajmy pokój, który pokonuje wszelki lęk.

Artur